Z piekła prawie do nieba

Kolejny mecz z gatunku tych o 6 punktów okazał się być horrorem i przez długą część dramatem ale mimo wszystko z przebiegu meczu z całkiem dobrym zakończeniem .Pierwsza połowa do około 30 minuty to typowa piłkarska wymiana raz my stwarzaliśmy sytuację raz Stalowa i już na samym początku po dobrym dośrodkowaniu jednego z bohaterów meczu Dawida Floriana bliski zdobycia gola był Bartek Rodak lecz jego strzał głową skutecznie odbił bramkarz rywali.Stalowa też stwarzała sytuację ale na posterunku był “Lepa” lub “Łysy” z “Sabiczkiem”.W 27 minucie zaczęła się ta zła dla naszej drużyny część meczu,przeciwnik wyprowadził szybką i składną akcję którą precyzyjnym i silnym strzałem w długi róg wykończył El Bouh,ten sam zawodnik niecałe 10 minut później strzela bramkę na 0:2 wykańczając wrzutkę strzałem głową.Nadzieję na lepszy wynik dał nam w 43 minucie Marcin Krajewski który po podaniu Maćka Sowy wbiegł w pole karne i pokonał bramkarza gości.Druga połowę zaczynamy od kilku ciekawych akcji które niestety są źle wykańczane i to się mści już 53 minucie po szybkiej “klepie” David Hascak umieszcza piłkę z 10 metrów w bramce bezradnego w tej sytuacji Lepy i mamy 1:3 .Minutę później do bezpańskiej piłki na 12 metrze dopada Mikołaj Burdzy i pakuje piłkę pod poprzeczką po głowie interweniującego Sabika.Na szczęście dosyć szybko strzelamy bramkę na 2-4 , po szybkim i precyzyjnym wykopie Lepy Dawid Florian lobuję bramkarza z 16 metrów i zaczynamy gonić wynik.W 70 minucie szybka wymiana podań pomiędzy Mastajem a Florem i ten drugi precyzyjnie dośrodkowuje w pole karne gdzie do piłki dopada Krajek i mocnym strzałem głową zalicza trafienie na 3:4.To nie koniec emocji bo w 75 minucie sędzia dyktuje rzut karny dla Stalowej Woli po “niby faulu” naszego bramkarza który wybijając piłkę wpada w zawodnika gości.Do jedenastki podchodzi Hascak ale Lepucki popisuje się fantastycznym wyczuciem i broni przy samym słupku .Ta interwencja dodaje nam skrzydeł i Lepie chyba też bo fantastycznie brobi strzał z rzutu wolnego,piłkę zmierzającą w okienko przenosi nad poprzeczką .Od 80 minuty gramy w 10 po drugiej żółtej kartce Marcina Krajewskiego.W doliczonym czasie Patryk Fryc zgrywa głową piłkę do Flora który sam sobie asystuje bo jego podanie odpuszcza Wojtek Kiełtyka który był na spalonym i sędzia puszcza grę co zdezorientowało rywali i Floro z całym impetem wpada w pole karne lokując piłkę przy samym słupku i mamy 4:4 .Euforia na boisku i wkoło niego “Jezus Maria 😁”.

Brawo Panowie za Walkę do Końca 💪💪💪

Teraz już musi być tylko dobrze i w środę pokażecie na co was stać.Mimo że w naszej sytuacji to “tylko” 1 punkt ale takie mecze budują drużynę !!!

W tym meczu poprawiam się i po oglądnięciu powtórek jednak 3 x KING !!! Łukasz Lepucki 👑Dawid Florian 👑Marcin Krajewski 👑

Czarni 1910 Jasło – Stal II Stalowa 4-4 (1-2)0-1 Ilias El Bouh (27), 0-2 Ilias El Bouh (36), 1-2 Marcin Krajewski (43), 1-3 David Hascak (53), 1-4 Mikołaj Burdzy (54), 2-4 Dawid Florian (62), 3-4 Marcin Krajewski (70), 4-4 Dawid Florian (90+2)Czarni: Łukasz Lepucki – Paweł Setlak (85 Wojciech Kiełtyka), Szymon Sabik, Paweł Remut, Krzysztof Szydło – Dawid Florian, Łukasz Urban, Rafał Mastaj, Maciej Sowa (87 Patryk Fryc), Bartłomiej Rodak (64 Marcel Płocica) – Marcin Krajewski oraz Łukasz Kuryj, Wojciech Myśliwiec, Tomasz Pałucki; trener Adam Domaradzki.

Stal II: Adrian Knurovsky – Wojciech Bosak, Bartłomiej Gnatek, Przemysław Stelmach, Kryspin Białas – Ilias El Bouh (46 Mikołaj Burdzy), David Hascak, Sebastian Gnatek, Filip Moskal – Bartosz Tłuczek (89 Krystian Chmiel), Harrison Perea Espana oraz Kacper Moskal, Igor Fedejko, Tymoteusz Buczek; trener Sławomir Adamus.

Był Będzie Jest Jasielski JKS !!!

#PoSwojeJKS