Tylko dwie drużyny młodzieżowe Czarnych Jasło rozgrywały swoje mecze w miniony weekend. Juniorzy starsi zgodnie z terminarzem mieli grać z KSTŁK Stalowa Wola, ale rywale nie przystąpili do rozgrywek i podopieczni Mariusza Maczugi odpoczywali.

Juniorzy młodsi nie mieli problemów z pokonaniem rówieśników z Lubaczowa. Jeszcze przed przerwą po trafieniach Igora Sendry i Huberta Raka prowadzili dwoma bramkami. Po zmianie stron Mateusz Szot i Karol Zabawa dorzucili kolejne gole. Rozluźniony jasielski zespół stracił w ostatnich minutach dwie bramki, ale zwycięstwo nie było w żaden sposób zagrożone.

Czarni Jasło – Pogoń-Sokół Lubaczów 4:2 (2:0)
Bramki: Sendra, Rak, Szot, Zabawa.

Bez punktów z Rzeszowa wrócili zaś trampkarze starsi. Ich mecz z UKS SMS rozstrzygnął się jeszcze w pierwszej połowie. Na dwie bramki gospodarzy młodzi jaślanie odpowiedzieli tylko trafieniem Kacpra Magnowskiego, który wpisał się na listę strzelców w trzecim meczu z rzędu. Mimo usilnych starań nie udało się już doprowadzić do wyrównania.

UKS SMS Rzeszów – Czarni Jasło 2:1 (2:1)
Bramka: Magnowski.

Poprzedni artykułOstrowski: „Zagraliśmy słabszy mecz”
Następny artykułTomasz Paluch na stażu w Żylinie