Relacja z wczorajszego meczu od portalu Jaslo365.pl

W X kolejce rundy rewanżowej w grupie spadkowej Czarni 1910 Jasło zremisowali z Polonią Przemyśl i tym samym szanse – już tylko matematyczne – na utrzymanie się w IV lidze zmalały niemal do zera.

Tylko zwycięstwo z Polonią Przemyśl przedłużało nadzieje na uniknięcie degradacji. Teraz nawet gdyby Czarni wygrali trzy ostatnie mecze z Legionem Pilzno (wyjazd), Sokołem Kolbuszowa Dolna (u siebie) i Ekobalem Sanok (wyjazd), to już nie wszystko będzie od nich zależało, ale również od wyników innych drużyn.

Czarnym za mecz z Polonią należą się brawa przede wszystkim za determinację, walkę, ambitną grę. Drużyna Adama Domaradzkiego i Artura Gałuszki pokazała charakter i była bliska odniesienia zwycięstwa. Nie pierwszy raz w tym sezonie straciła bramkę w końcówce meczu.

foto.Bogdan Hućko

Od pierwszego gwizdka sędziego zarówno obie drużyny zagrały ofensywnie, atakowały na przemian i stwarzały sytuacje podbramkowe. Gospodarze mogli prowadzić już od 4. minuty, ale po dynamicznej akcji prawą stroną boiska i rajdzie w swoim charakterystycznym stylu w pole karne, Dawid Florian nie trafił w bramkę. Czarni objęli prowadzenie po zagraniu piłki w pole karne przez Łukasza Urbana. Futbolówkę podbił głową Paweł Remut, odbił bramkarz Polonii, piłka trafiła ponownie do Pawła Remuta, który strzelił nie do obrony. Goście wyrównali po zagraniu z rogu i strzale głową Piotra Kuźniara, który przy stałych fragmentach gry często zapuszczał się pod bramkę jasielskiej drużyny. W I połowie goście mogli objąć prowadzenie w 35. minucie, gdyby Bernard Stopa zdecydował się na strzał z pierwszej piłki. Emocjonujące były 3 minuty doliczone do pierwszej części meczu. Polonia wykonywała dwa rzuty rożne i Łukasz Lepucki pewnie interweniował, a szybka kontra Czarnych zakończyła się niecelnym strzałem Rafała Mastaja (piłka przeleciała nad poprzeczką).

W II połowie było mniej składnych i płynnych akcji, a więcej walki, zaciętości oraz sporo niedokładności z obu stron. Taka grę determinował wynik spotkania. Obie drużyny chciały rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść. Dużo ożywienia do gry Polonii wniósł Paweł Sedlaczek, który w przerwie zmienił Bernarda Stopę. Trenerskiego nosa miał Adam Domaradzki. Wojciech Kiełtyka zmienił Rafała Mastaja, wzmacniając siłę ofensywną Czarnych. Boczny pomocnik jasielskiej drużyny powalczył, przeprowadził kilka szybkich akcji, a swoją dobrą grę zwieńczył efektownym golem po podaniu Patryka Fryca, który mimo urazów wytrzymał na boisku 90 minut. Gol Wojciecha Kiełtyki sprawił wielką radość kibicom stojącym za ogrodzeniem boiska na parkingu i przed sklepem sąsiadującym ze stadionem. Natomiast nie wytrwał do końca meczu z powodu kontuzji Dawid Florian na czym ucierpiała prawa strona Czarnych.

Foto.Bogdan Hućko

Po stracie gola Polonia ruszyła do bardziej zdecydowanych ataków i kilka razy poważnie zagroziła bramce Łukasza Lepuckiego. W 76. minucie po bardzo mocnym strzale Pawła Sedlaczka piłka odbiła się od słupka. Goście wyrównali na 5 minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Nieszczęście dla Czarnych zaczęło się od problematycznego rzutu wolnego zza narożnika pola karnego, podyktowanego za faul Wojciecha Myśliwca na Pawle Sedlaczku. – Zanim zdążył się przewrócić, to już umierał – obrazowo tłumaczył sędziemu, nie mogący pogodzić się z decyzja arbitra, środkowy obrońca Czarnych. Paweł Sedlaczek, wyraźnie zadowolony, śmiał się zapewne z decyzji sędziego i słów Wojciecha Myśliwca. Z wolnego zagrał w pole karne Krystian Kazek, piłkę głową uderzył Hryhorii Zanko i trafił w poprzeczkę, a odbitą futbolówkę przejął Kamil Janas i wpakował z bliska do bramki.

Czarni poderwali się do ataku, grali ambitnie do końca, wykonywali rzut rożny. W 90. minucie po strzale Patryka Fryca, piłkę odbił Gracjan Maciewicz, dobijał Szymon Sabik, ale nie trafił w bramkę (piłka przeleciała tuż nad poprzeczką). Zawodnicy Czarnych smutni i załamani zeszli do szatni. – Walczymy dalej – powiedział trener Adam Domaradzki.

Mecz X kolejki rundy wiosennej w grupie spadkowej (29 maja):
Czarni 1910 Jasło – Polonia Przemyśl 2-2 (1-1)
1-0 Paweł Remut (13), 1-1 Piotr Kuźniar (20), 2-1 Wojciech Kiełtyka (55), 2-2 Kamil Janas (85)
Czarni: Łukasz Lepucki – Paweł Setlak, Paweł Remut, Wojciech Myśliwiec, Krzysztof Szydło – Dawid Florian (60 Marcin Krajewski), Szymon Sabik, Łukasz Urban, Maciej Sowa (80 Bartłomiej Rodak) – Rafał Mastaj (51 Wojciech Kiełtyka) – Patryk Fryc; na ławce rezerwowych: Łukasz Kuryj, Tomasz Pałucki; trener Adam Domaradzki, asystent Artur Gałuszka.
Polonia: Gracjan Maciewicz – Krystian Solarz, Piotr Kuźniar, Hryhorii Zanko, Mikyta Popynaka (59 Kamil Janas) – Vladyslav Valihura (67 Marcin Babieczko), Remigiusz Błahuciak (90 Michał Szpilka), Krystian Kazek, Mateusz Wanat – Grzegorz Gielarowski (59 Mateusz Kowalski), Bernard Stopa (46 Paweł Sedlaczek); na ławce rezerwowych: Artur Kuźma; trener Piotr Cisek.
Sędziowali Jerzy Czenczek oraz Rafał Kyć i Adrian Kyć (Nowa Sarzyna). Żółte kartki: Łukasz Urban, Szymon Sabik – Bernard Stopa, Mateusz Wanat. Mecz bez publiczności na boisku ze sztuczną nawierzchnią.

Galerie z tego meczu jak znajdziecie pod linkiem :https://www.jaslo365.pl/wiadomosci/2563-pilka-nozna-iv-liga-podkarpacka-tylko-cud-moze-uratowac-czarnych-jaslo-przed-degradacja